Posted on Piątek, 13th marzec 2009 by admin

Po “naprodukowaniu” odrobiny contentu czas na opowiedzenie krótkiej historii o Santic.

Gra Santic na początku nazywała się Incubus, jakieś… 2 lata i 4 miesiące temu. Powstała gdy zacząłem się interesować bezpłatnymi skryptami open source. Wcześniej PHP nie interesowało mnie specjalnie, HTML-a nauczyłem się jeszcze w gimnazjum. Padło na Vallheru, gdyż grałem wcześniej trochę, co prawda sporo mniej niż mój brat ale spodobał mi się sam silnik. Zainstalowałem na serwerze firmy rodziców i jako zaawansowany użytkownik internetu poszukałem “porządnej” domeny. Porządna domena to była dla mnie połowa sukcesu, nic mnie wtedy tak nie odstraszało jak nieciekawa domena. Incubus.waw.pl nie było złe. Poznawałem PHP razem z rozwojem gry, po 3 miesiącach miałem około 200 graczy :) Niestety jak się później okazało początek rozwoju mojej gry nałożył się z końcem rozwoju Vallheru.

W międzyczasie kupiłem domenę incu.pl którą zmieniłem później na santic.pl. Tak, Santic wzięło się od firmy moich rodziców, ta domena akurat nie była im potrzebna. Prowadzą firmę produkującą buty. A wracając do tematu, gdy moja gra się rozwijała, Vallheru powoli padało. Gdy połączyło się z dwoma innymi grami to już było po prostu zagarnięcie graczy i likwidacja projektu. Orodlin nigdy nie pokazał kawałka kodu, mocno się reklamował i mocno próbował rekrutować kolejnych administratorów gier. Całkiem nieźle im wyszła gra, choć patrząc na ilość osób które przyłożyło rękę do tego silnika - można było zrobić coś lepszego i to udostępnić. Jaki ma sens tworzenie świetnej gry przez kilka-kilkanaście osób, wchłaniając trzy inne po drodze jeśli nie udostępnia się silnika? Ubolewałem nad tym. Czytałem tu i tam o możliwym udostępnieniu części kodu bez tego i siamtego, ale też się nie doczekałem.

Więc pokazałem swoje nieIdealneNieOptymalne wypociny. Ale wszyscy skorzystają, inni mając mój kod, ja mając mniej błędów i link w stopce wielu gier :) (czyt. satysfakcję). Na początku znalazło się kilku chętnych do pomocy, teraz są hm… niemrawi :) zobaczymy jak to będzie, support się ładnie rozkręcił, jest już kilka gier działających całkiem sprawnie na Santic Engine + kilkadziesiąt zainstalowanych. Myślę że silnik będzie się rozwijał równolegle z grą, może nie tak ściśle jak to było w Vallheru i z większą równowagą pomiędzy samą grą a jej dostępnym silnikiem. W Vallheru sama gra była jedynie dodatkiem do silnika, wszystko ładnie testowane i nowe wersje były wypuszczane co kilka miesięcy. Ja wolę mimo bardziej chaotycznych zmian - szybsze działanie. Od 0.2.2 będę dokładniej dokumentował zmiany, coraz więcej gier powstaje na Santic Engine i nie można zapominać o tych którzy wcześniej założyli gry. Zobaczymy jak to wyjdzie…

Tags: , ,
Posted in Bez kategorii | Comments (8)

8 Responses to “Jak to było z Santic Engine…”

  1. Didier Says:

    Eeeeh kto pamięta jeszcze stare dobre Incu:) Szacunek dla Ciebie, że kiedy konkurencja pracowała na kilka-kilkanaście par rąk, Ty pociągnąłeś wszystko właściwie sam. Co mogę doradzić okiem obserwatora który sporo kręci się po stronach, tak Twojej jak i innych tego typu - layout do wymiany. Santic niestety niewiele się zmienił odkąd pamiętam swoje początki. Gruntowna zmiana grafiki umocniłaby pozycję i ściągnęła większe grono “estetów”. Ludzie szukają grafy. Bug w silniku jest niezwykle ważny tylko dla co 10 osoby (wg statystyk SD) bo tylko tylu jest graczy czysto mechanicznych.

    Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów.
    Będę Ci kibicował.

  2. Khulmar Says:

    Nie chce obrażać teamu Orodlinu - bo fajnie przerobili silnik, ale jak można uważać się za następcę otwartego silnika [vallheru] skoro wszystko jest zamknięte w małym kręgu programistów?

  3. komerek Says:

    czyli jak rozumiem, silnik tej gry jest calkowicie open source i free, i kazdy moze sobie to zassac i (z pomoca Twoich tutkow) postawic na serwerze ? :D

  4. admin Says:

    Tak, oczywiście :) W końcu taka jest idea open source. Możesz nawet sprzedać ten silnik, o ile znajdziesz kogoś kto go kupi ;)

  5. Klaus Korner (Albi) Says:

    Trochę wykrakałeś tym postem wydanie Orodlin Engine ;) W czasie kiedy ten post był pisany kod był na warsztacie osób które czyściły go ze śmieci i przygotowywały do publikacji.

  6. Dart Corleone Says:

    Ach ja pamiętam stare Incubus :)
    Dla mnie np grafika nie jest ważna, ważniejszy jest sam klimat :)
    W zasadzie im mniej grafiki tym lepiej - gra jest bardziej przejrzysta i intuicyjna :)
    Życzę sukcesów :)
    Powodzenia Anor ;)

  7. buy_vigrxplus Says:

    Great post! I’ll subscribe right now wth my feedreader software!

  8. LnddMiles Says:

    Great post! I’ll subscribe right now wth my feedreader software!